Elegancję opisują zasady, które łatwo zrozumieć zbyt dosłownie i zapędzić się w bardzo ograniczający obszar „zerojedynkowości”, w którym wszystko jest czarne albo białe. Ponieważ wejście w ten obszar to największy wróg kreatywności i stylu, dzisiaj klika słów o tym czy marynarkę można zdejmować.

Ktoś napisał kiedyś, że koszula to bielizna i nie należy jej pokazywać światu, dlatego gentleman nigdy nie zdejmuje marynarki. Ponieważ to bardzo klarowny i przemawiający do wyobraźni komunikat łatwo go zapamiętać. Niestety jego definitywność niesie ze sobą niebezpieczeństwo bezrefleksyjnego przyswojenia, które prowadzi do sytuacji bardzo paradoksalnej – myślisz, że wiesz więcej, ale wiesz mniej! Mówiąc szczerze i bez ogródek, według mnie tak niedorzeczna zasada znaleźć może uznanie wyłącznie wśród osób początkujących (dla których jest jeszcze odwrót) oraz już uformowanych, ale ograniczonych (których już nie da się uratować). Poniższe słowa kieruję zatem do tych pierwszych 🙂

Czy wolno zdejmować marynarkę?

Ubrania trzeba nosić nie tylko w kontekście historycznym, ale również, a być może nawet przede wszystkim, społecznym! Dzisiejsze normy społeczne pozwalają na zdecydowanie więcej niż półtora wieku temu kiedy wraz z garniturem konstytuowały się zasady jego noszenia, do których niektórzy próbują się dzisiaj odnosić.  Trzeba jednak pamiętać, że reguły te powstały w czasie kiedy garnitur nosił każdy dorosły facet, który mógł sobie na to pozwolić.

Dzisiaj jest zupełnie inaczej! Nie sposób nie zauważyć, że jest jeszcze tyle innych stylów ubierania się, z którymi miłośnicy klasycznej elegancji mieszają się w życiu codziennym. Jaki sens ma wytyczanie sztucznych zasad, dla których nie ma żadnego uzasadnienia? Gotujesz się w marynarce bo masz zasady, a obok Ciebie idzie facet w t-shircie i dżinsach. Czy czujesz się urażony jego wyglądem? Na pewno nie. Pamiętaj, że bycie gentlemanem i eleganckim facetem to swoboda i umiejętność dostosowania się do otoczenia w każdej sytuacji. Osobiście wolę porozmawiać z wyluzowanym facetem w t-shircie niż spiętym garniturowcem, który nie wie co powiedzieć, bo kłębią mu się w głowie wykute na blachę zasady.

Jeśli nie uczestniczysz w okazji formalnej, która wymaga noszenia garnituru, możesz ściągnąć marynarkę.

Poniżej krótka sesja z zestawem, który miałem na sobie kilka dni temu. Chciałem skupić się na kolorach i prostocie elementów, ale zaświeciło słońce i ciężki hopsack okazał się zbędny więc musiałem go zdjąć :)d

DSC_7335

DSC_7387

DSC_7362

DSC_7401

DSC_7372

DSC_7367

DSC_7371

DSC_7396

 

DSC_7428

DSC_7423

DSC_7410
DSC_7449DSC_7457