Damskie bespoke to temat, który w Polsce cały czas pozostaje niezagospodarowany. Znam wiele pań, które „szyły coś u krawcowej”, ale prawdę mówiąc kiedy odnoszę poziom wykonania ich ubrań do standardów międzynarodowych, które funkcjonują już bardzo dobrze w niektórych polskich pracowniach krawieckich szyjących dla panów, to widzę, że przed paniami cały czas długa droga. W poprzednim poście wspomniałem Wam o Agnieszce, która jest tłumaczką i piosenkarką. Agnieszka ma na swoim koncie już sporo uszytych spódniczek i kilka marynarek. Dwie z nich szyła pod moim okiem. Zobaczcie jak wyszło!

Fot. K. Łukowicz

Jaka jest damska elegancja? Damska elegancja biznesowa to zagadnienie bardzo niezdefiniowane. No dobrze, może nieco bardziej zdefiniowane niż kreacje haute couture z wybiegów, w których projektanci kompletnie puszczają wodze wyobraźni. Mimo to w formalnej elegancji dla kobiet na próżno szukać prostych i sztywnych reguł, z których korzystać mogą mężczyźni. Oczywiście eleganckie panie czerpią bezpośrednio z wzorców męskich, ale muszą bardzo ostrożnie i subtelnie feminizować je odganiając wrażenie męskości, które niestety często pojawia się w zestawach zbyt „dosłownie” zapożyczonych od panów. Najsławniejsze wśród klasycznych ikon elegancji wśród pań to Coco Chanel, Grace Kelly, Audrey Hepburn, księżna Diana czy królowa Zofia. Ubrania tych kobiet zawsze inspirowały i podkreślały kobiecość choć niekoniecznie skupione były na cielesności. I choć (niestety) wielu paniom jest to koncepcja zupełnie obca, właśnie to powinno być celem w budowaniu wizerunku biznesowego każdej kobiety. Wiem, że to mocne słowa, ale piszę je w pełni świadomie. Odwiedzam kilkadziesiąt eventów biznesowych rocznie i mogę swobodnie powiedzieć, że swoje opinie opieram na doświadczeniach praktycznych, a nie teoretyzowaniu.

Fot. K. Łukowicz

Fot. K. Łukowicz

Wracajmy do dwurzędówki! Marynarka Poprzednia garsonka, którą szyliśmy dla Agnieszki była jednorzędowa. Tym razem bardzo ucieszyłem się kiedy Agnieszka oznajmiła, że chce uszyć dwurzędówkę. Kiedy powiedziała mi, że myśli o układzie guzików 6×2, powiedziałem jej od razu, że nie ma mowy i przekonałem ją do układu 4×2. Później kiedy pokazałem zdjęcia z przymiarek Dawidowi z BWB podsunął on pomysł zrobienia tylko dwóch guzików w marynarce. Agnieszka przekonała się do tej sugestii i tak już zostało, choć jeśli taki układ ją znudzi, zawsze może dodać dwa kolejne guziki i wrócić do planowanego układu 4×2. Dwurzędówka Agnieszki wykonana została z tej samej tkaniny, z której uszyto sławny swego czasu „padok” Szarmanta.

Praktyczne i piękne rozwiązania…

…Manufaktura Miler wprowadziła do swojej oferty elegancki pokrowiec na klucze – „Key Jacket” , który jest idealnym dopełnieniem eleganckiego zestawu cienkiego portfela i bilonówki Manufaktura Miler. Przy zakupie portfela i bilonówki luksusowy Key Jacket gratis! Po więcej szczegółów zapraszamy tutaj.

portbilkj-1024x4691-1024x469

Technikalia dla geeków Najważniejszą rzeczą w miarowych ubraniach formalnych dla Pań jest to, aby nie wyglądały jak miniwersje ubrań męskich. Dlatego właśnie zastosowaliśmy szereg zabiegów „zmiękczających” marynarkę Agnieszki.bMarynarka ma jasny kolor, kontrastujące guziki, nie ma w niej brustaszy i butonierek, a klapy i patki są ręcznie stebnowane, co nadaje jej nowoczesny i mniej formalny wygląd. Oprócz tego pojawiły się w niej także kontrastujące (srebrne) guziki i oczywiście rozcięte dziurki w mankietach. Choć nie jest to żadnym wymogiem, długosć rękawów marynarki bardzo dokładnie dostosowano do długości rękawów koszuli, tak aby mankiety z nich wystawały. Zrobienie tego bezbłędnie jest możliwe wyłącznie na osobach, które mogą przychodzić na przymiarki w koszuli z prawidłowo ustaloną długością rękawów. Dlatego właśnie przed zamówieniem marynarki warto uszyć koszulę na miarę!

Fot. K. Łukowicz

Warto zwrócić uwagę jak misternie wykonane są plecy. Agnieszka jest bardzo drobna – nosi rozmiar 32 – i wykonanie marynarki na nią z odpowiednim wcięciem w talii wymaga wykonania wielu zaszewek. To wielka sztuka uszyć plecy z tyloma zaszewkami tak, aby materiał nie marszczył się pomiędzy nimi. Agnieszka ma wyjątkowo drobne ramiona, dlatego zastosowano dość mocne wypełnienie, aby zachować harmonijność sylwetki.

Fot. K. Łukowicz

Warto też dodać, że kieszenie, choć pewnie nie będą używane zbyt często, umożliwiają podniesienie nieznacznie stopnia formalności marynarki przez schowanie patek.

Fot. K. Łukowicz

Rada dla Pań i Panów: schowane patki wyglądają dobrze wyłącznie jeśli pasple na kieszeniach są w dobrej kondycji. Nie należy żyć w przekonaniu, ze pokazanie światu kieszeni rozepchanych latami użytkowania marynarki podnosi poziom formalności … lub jakikolwiek inny poziom.

Fot. K. Łukowicz

Zestaw

Agnieszka ma także na sobie muchę z Gentleman’s Choice, którą musieliśmy przerabiać z uwagi na fakt, że tak małego rozmiaru szyi nie przewidziano. Do tego wszystkiego Agnieszka nosi koszulę Gentleman’s Choice, która również czerpie z męskiej elegancji ponieważ ma mankiety na spinki. BTW czy wspominałem, że wprowadziliśmy ostatnio koszule dla Pań? Gdzie to nosić? W ostatnim czasie wygłosiłem sporo wykładów m.in. na temat klasycznej damskiej elegancji. Wysłuchały mnie panie z Toastmasters Poznań, a także kadra wykładowców Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu oraz studentki dziennikarstwa na tej uczelni. Opowiadałem o podstawowych prawidłowościach świata elegancji pań, które chciałbym pokazać także na zestawie Agnieszki. Zestaw ten inspirowany jest klasycznym męskim zestawem koordynowanym, który połączono z koszulą na spinki i muchą. To męskie elementy, ale zestawione w taki sposób, aby nie było wątpliwości, że obcujemy z kobiecą elegancją, a nie zakamuflowaną męską. 🙂 Oczywiście zestaw ten można by przekształcić na tysiące sposobów stosując damskie dodatki. Wszystko zależy od efektu, który chce osiągnąć nosząca. W tym wypadku patrzymy na tłumaczkę konferencyjną. Potrzebna jest aura profesjonalizmu, zainteresowania swoją pracą (nie swoją osobą) i brak jakichkolwiek wodotrysków odciągających uwagę od tego, co mówi tłumacz. Z drugiej strony zestaw musi też wysyłać światu komunikat „Wiem co robię i po co tu przyszłam” do czego wspaniale nadaje się muszka. Podobne emocje powinien budzić prawnik w pracy, albo właścicielka firmy, choć tej ostatniej wypadałoby jeszcze dodać jakiś atrybut władzy i autorytetu. Mogłoby to być np. wysokiej jakości pióro, albo pierścionek sugerujący, że firma, którą prowadzi ma się dobrze. Brzmi płytko? No cóż … takie życie. 😉 W mojej ocenie prezentowany zestaw jest bardzo kobiecy, ale nie opiera się na seksualności, na którą w biznesie nie ma miejsca. Oczywiście od tej reguły jest mnóstwo wyjątków, a seksualność jest potężnym narzędziem manipulacyjnym. Warto też zauważyć, że w zestawie Agnieszki nie ma nagminnie spotykanych (wiem co mówię!) rażących błędów takich jak brak rajstop, lub rajstopy i buty z wolnym palcem, a także wszelkiego rodzaju dekolty, gołe ramiona, za krótkie spódniczki, zbyt wysokie szpilki oraz elementy nachalne takie jak tipsy, mocny makijaż i wielka biżuteria. Nie zrozumcie mnie źle! Nie napisałem, że nie akcetuję tych elementów. Po prostu kobieta, która korzysta z nich w sytuacjach biznesowych nigdy nie będzie postrzegana jako lider. Oczywiście z uwagi na fakt, ze jest to zestaw koordynowany i opiera się na wielu brązowych elementach jest to typowy biznesowy zestaw na dzień, który doskonale sprawdzi się na odwiedzanych przez nas konferencjach, ale nie będzie odpowiedni np. na asystę tłumaczeniową podczas kolacji. Zobaczcie też jak wygląda marynarka w sytuacji lekko „backstageowej” – w kabinie tłumaczeniowej, gdzie nikt nie widzi tłumaczy. Szczególnie ładnie prezentuje się szczelnie zamknięta plisa koszuli, na której gęsto rozmieszczono guziki.

Fot. K. Łukowicz

Ponadczasowe piękno i elegancja w nowej odsłonie… 

Zachęcamy do przeczytania artykułu o tym, jak ocenić jakość koszuli w mniej niż minutę na blogu MilerSzyje.pl 

KOSZULA

Co z komentarzami? Z wielkim żalem wyłączam możliwość komentowania tego posta. Robię tak, kiedy piszę o osobach trzecich, ponieważ na prowadzeniu firmy, polityce i ubraniach znają się wszyscy! Tacy eksperci potrafią skutecznie, ale niepotrzebnie, zepsuć radość z noszenia ubrań. Jako autor bloga godzę się na przyjmowanie opinii takich trollów w odniesieniu do siebie, jednak nie czułbym się komfortowo odbierając Agnieszce przyjemność z zamówienia, bo X albo Y uważa, że coś się marszczy. Jeśli jesteś takim trollem, a powyższy wpis sprawił, że kipisz, możesz odwiedzić wpis o jednym z moich zestawów i wylać pod nim wszystkie swoje żale. Jeśli natomiast nie zaliczasz się do takich osób, ale chcesz wiedzieć coś więcej o tej dwurzędówce lub tym wpisie, to pisz do mnie na tmiler@spiritsandstyle.com!   Po przeczytaniu Jeśli podoba Ci się ten artykuł, będę wdzięczny jeśli polubisz go na Facebooku klikając ikonkę po lewej stronie i dodając krótki opis dla swoich znajomych. Nie wahaj się też umieścić go na Twitterze, Google + lub innym Wykopie. Możesz także zainteresować się podobnym wpisem o damskiej koszuli bespoke uszytej dla OW. Zapraszam też do odwiedzin w moim sklepie internetowym z koszulami na miarę  oraz selekcją dodatków, które ciężko zdobyć w innych miejscach – SklepMiler.pl.