Pierwszym zamówieniem, jakie kiedykolwiek złożyłem u krawca, był zestaw koordynowany składający się z granatowej marynarki i popielatych spodni. W zasadzie nie potrafię sobie już przypomnieć, dlaczego tak było. Krótko później przekonałem się jednak, że zestaw koordynowany daje swobodę tylko w niektórych sytuacjach i konieczne stało się uszycie spodni pasujących kolorem do marynarki. Tak oto wszedłem w posiadanie najważniejszego elementu garderoby, jaki kiedykolwiek widziano w mojej szafie – granatowego garnituru. 

Kontekst

To w końcu blog, więc zanim przejdę do merytorycznej analizy zalet granatowego garnituru, kilka słów osadzających sesję zawartą w tym wpisie w pewnym kontekście. Mój pierwszy garnitur nie kwalifikował się do miana ponadczasowego. Krawiec, którego bardzo szanuję, wykonał go zgodnie ze standardami, które wówczas stosował, co niestety nie wytrzymało próby czasu. Postanowiłem zatem, że do tematu granatowego garnituru trzeba wrócić. Pomyślałem, że otwarcie sklepu MS&S to doskonała okazja, żeby zacząć wszystko od nowa „na własnym fyrtlu”, jak to mówimy w Poznaniu 🙂 Przedstawiam zatem garnitur w kolorze granatowym spod znaku Miler Bespoke Tailoring 😀

Tomasz Miler w granatowym garniturze

1. Uniwersalny

Według mnie główną zaletą granatowego garnituru jest jego uniwersalność. Kolor ten, oczywiście zależnie od kroju, pozwala na noszenie garnituru w sposób wysoce formalny (np. ślub i gładkie dodatki), biznesowy (garnitur i stonowane dodatki pokryte wzorami lub nie) lub niemal całkowicie casualowy (zestaw koordynowany, a może i chinosy w połączeniu z nieformalnymi, odważnymi dodatkami). Gładki granat sprawdzi się w każdej z tych konfiguracji.

Granatowy garnitur Tomasza Milera

2. Nie jest charakterystyczny

Główną zaletą granatowego garnituru jest fakt, że stanowi on świetne tło. Nie rzuca się w oczy, więc nie jest zapamiętywany przez otaczające nas osoby jako cecha charakterystyczna. Jeśli jego krój nie jest skierowany zbyt mocno w jednym kierunku (np. klapy frakowe i pasplowane kieszenie co sugeruje bardzo wysoką formalność), pozwala to na budowanie różnorodności swoich zestawów za pomocą dodatków (krawat, poszetka i koszula), a nie garniturów, które trudniej pozyskać w dużych ilościach z uwagi na czas wytworzenia i koszty.

Granatowy garnitur na Tomaszu Milerze

3. Chętnie miesza się z wieloma kolorami

Wyjątkowość koloru granatowego polega na tym, że doskonale miesza się z praktycznie wszystkimi innymi kolorami, co pozwala na niezwykłą swobodę w dobieraniu dodatków. Przede wszystkim garnitur ten pasuje nie tylko do czarnych butów, ale także do praktycznie dowolnego odcieniu brązu. Pozwala to na różnicowanie jego zastosowania na dzienne i wieczorowe. Granatowy garnitur doskonale połączy się z białą, błękitną i różową koszulą i dowolną kombinacją dodatków. Dodatki mogą być np. bordowe, czerwone, butelkowo zielone, fioletowe czy granatowe. Każde z takich zestawień pozwoli na uzyskanie zupełnie innej atmosfery zestawu za pomocą zabiegów raczej kosmetycznych niż wywrotowych.

W przypadku tej sesji zdecydowałem się na ciemnoczerwony krawat typu trifold z drukowanego jedwabiu. Krawat pochodzi z Włoch, jest w całości wykonany ręcznie i wiąże się wspaniałym, pełnym objętości, wysokim węzłem. Dodatkowego uroku dodają mu brak podszewki i ręcznie rolowane brzegi. Krawat ten spasowałem z jedwabną poszetką w duże paisley i koszulą Winchester. Pozwoliło to na uzyskanie stylizacji stonowanej, ale z ukrytym pazurem detalu, który rozpoznać można dopiero z bliska.

Granatowa marynarka i czerwony krawat

Mój garnitur

Po przebojowym power suit chciałem mieć garnitur dalece bardziej stonowany. Im dłużej szyję, tym bardziej dojrzewam do tego, że wyjątkowość garnituru leży w jego harmonii i proporcjach, a nie fajerwerkach. Fajerwerki to dla mnie wspaniałe guziki z rogu bawolego, jedwabne nici w ciętych dziurkach i ręcznie obszyta podszewka. Cała reszta ma po prostu harmonizować. W marynarce długość rękawów dobrano tak, aby mankiety były widoczne. Zadaniem dość szerokich wyłogów jest tworzenie przeciwwagi dla moich szerokich ramion. Zadbałem także o to, aby marynarka nie była zbyt długa i nie skracała mi nóg. Spodnie oczywiście mają zakładki, co skutecznie zapobiega gnieceniu się podczas siadania. Z uwagi na formalność ubioru spodnie są pozbawione mankietów.

Uniwersalny, granatowy garnitur Tomasza Milera

Tkanina

Ponieważ to nie jest mój pierwszy granatowy garnitur, postanowiłem odrobinę zaszaleć i wybrałem wełnę z domieszką kaszmiru o wyraźnie skośnym splocie. Tkanina pochodzi z próbnika Dugdale Bros 120’s & Cashmere. Dodatek kaszmiru zapewnia tkaninie bardzo przyjemny w dotyku finisz i miękkość, ale nie powoduje utraty jej sprężystości. Dugdale Bros to firma, która istnieje w Hudderfield od 1896 roku i jest jednym z ostatnich niezależnych domów tkaninowych. Warto dodać, że to także jeden z największych dostawców tkanin na legendarną brytyjską ulicę krawców Savile Row.

 

Zbliżenie na tylną kieszeń granatowego garnituru

 

Jestem ciekaw jaki jest kolor Waszych garniturów, które nosicie najczęściej?

Zapisz

Zapisz