Morning_coat_Tom_Miler_12

Żakiet to ubranie o niezwykle ograniczonym spektrum zastosowań. Dla lwiej części osób jedyną okazją, żeby je założyć jest dzień ślubu. Oczywiście wykorzystałem tę okazję 🙂

Morning_coat_Tom_Miler_12

W pierwotnej wersji żakietu, którą faktycznie nosiłem podczas ślubu miałem inną kamizelkę w kolorze buff, która jednak okazała się nieprawidłowo skrojona. Po odpowiednim zgłębieniu tematu uszyłem nową kamizelkę już we własnej pracowni i dzisiaj prezentuję Wam mój żakiet ślubny w nieco zmienionej odsłonie z kamizelką w kolorze gołębim.

Morning_coat_Tom_Miler_8

Muszę przyznać, że zwariowałem trochę na punkcie ubrań formalnych. Im więcej noszę absolutnie czystej klasyki, tym bardziej jestem przekonany, że w wypadku takich ubrań zbyt dużo własnej inwencji twórczej jest całkowicie niewskazane. Bez przerwy otrzymuję maile o tym czy można założyć do ślubu to w kolorze bordowym albo tamto w kratkę, żeby „jednak się jakoś odróżnić”. No cóż, nie można. A w zasadzie to można, ale czy wyważanie otwartych drzwi jest naprawdę konieczne? Przecież tak łatwo odróżnić się od 99% par młodych zakładając coś zgodnego z zasadami klasycznej elegancji.

Morning_coat_Tom_Miler_1

Jeśli interesuje Cię ponadczasowe piękno i elegancja…

Już teraz w SklepMiler.pl dostępny jest nowy, wyjątkowy produkt – pomysłowy wizytownik z dwoma przegródkami, który pozwala na łatwe rozdzielenie wizytówek własnych i otrzymanych. Zrobiony z najwyższej klasy roślinnie garbowanej skóry, niesie ze sobą nie tylko atrakcyjny wygląd, ale także wysoką funkcjonalność. Będzie pięknym uzupełnieniem Twojego stroju oraz raz na zawsze rozwiąże problem z przechowywaniem wizytówek.

wizyt

Pomimo bardzo precyzyjnie zdefiniowanego kroju żakietu, pole do popisu w zakresie własnych wyborów jest ogromne. Każdy kto go zamawia, może zdecydować o: długości marynarki, wysokości punktu środkowego, kształcie linii wyłogów, kształcie jaskółki, kącie nachylenia kozerki, rodzaju guzików, długości rękawów, klapach i układzie guzików kamizelki oraz kroju spodni i wykończeniach. Niewiele osób potrafi podjąć prawidłowe decyzje w sprawie tych zagadnień, podczas gdy dopiero kiedy podstawy są spójne, można w ogóle dopuścić do siebie myśl o fajerwerkach i wodotryskach.

Morning_coat_Tom_Miler_14

Z gołębią kamizelką i grafitowym krawatem, mój żakiet to w zasadzie wyłącznie odcienie szarości, które są złagodzoną wersją czarnych jak smoła ubrań wieczorowych (smokingu i fraka), które w świetle dziennym wyglądają blado, a głębi nabierają dopiero w oświetleniu sztucznym, przez co nosi się je wyłącznie po godzinie 18.

Morning_coat_Tom_Miler_4

W brustaszy (to ta kieszeń na piersi) mam białą lnianą poszetkę obszytą ręcznie w rulonik, a w rozciętej butonierce (to ta dziurka na klapie) białego goździka.

Morning_coat_Tom_Miler_5

Ponadczasowe piękno i elegancja w nowej odsłonie… 

Zachęcamy do przeczytania artykułu o tym, jak ocenić jakość koszuli w mniej niż minutę na blogu MilerSzyje.pl 

KOSZULA

Prostota cechuje także wszystkie dodatki mojego zestawu. Mam proste, okrągłe spinki z masą perłową, a w rękawach cztery guziki w kolorze tkaniny, z której uszyto żakiet. Dziurki oczywiście są rozcięte i ręcznie obszyte, ale tym razem nie poczułem potrzeby do manifestowania tego przez ich rozpięcie.

Morning_coat_Tom_Miler_2

W zestaw pięknie wkomponowały się także wiedenki bespoke od Tadeusza Januszkiewicza bez nakładanego noska. Podobnie jak cały zestaw, cechuje je prostota formy…

Morning_coat_Tom_Miler_3

…choć wprawne oko dojrzy na podeszwie piękną „fiddleback waist”, która świadczy o ich szlachetnym pochodzeniu.

Morning_coat_Tom_Miler_7 Według mnie żakiet najpiękniej wygląda w ruchu kiedy spodnie na szelkach z wysokim stanem zaczynają tańczyć wokół talii, a jaskółka rozwiewa się na wietrze nadając długiej marynarce żakietowej dynamiki. Choć pewnie nigdy nie założę już tego żakietu (no chyba, że otrzymam zaproszenie na Royal Ascot ;)) ani trochę nie żałuję, że go uszyłem!
Morning_coat_Tom_Miler_10