DSC_2547

Fascynuje mnie świat tkanin. Jego magia polega na niezwykłej uczciwości. Większość zabiegów stylistycznych można odwzorować lub imitować operacjami konfekcyjnymi jednak tkanina jest składnikiem niemożliwym do podrobienia. Wpadł mi ostatnio w ręce prawdziwy biały kruk – kupon 100% jedwabiu o gramaturze około 400 g/mb. Zobaczcie co z nim zrobiłem.

DSC_2709
Kiedyś spotkałem się ze stwierdzeniem, że jedyną naturalną tkaniną, która może błyszczeć jest wełna solaro. Dzisiaj obalam je ponieważ jedwab też to potrafi. Kupon jedwabiu, który wpadł mi w ręce pasuje doskonale do moich upodobań stylistycznych ponieważ pokryty jest kratką glencheck ztj. sheppard’s check (więcej o rodzajach krat na tkaninach dowiecie się tutaj). Pomyślałem sobie, że marynarka z takiej kraty powinna mieć wydźwięk tradycyjny. Jednocześnie bardzo zależało mi żeby miała w sobie coś niezobowiązującego, aby była wisienką na torcie – noszona dla przyjemności i z przyjemnością.

DSC_2610

Dlatego właśnie zdecydowałem się na uszycie marynarki na półpodszewce co daje przyjemność z noszenia. Jednocześnie podkreślając brytyjski charakter kratki postanowiłem zaryzykować i pokusić się o nietypową konstrukcję pleców. Lubię nowe rozwiązania i choć nie zawsze wychodzą dobrze chcę eksperymentować w swoich ubraniach. Pomaga mi to bardzo w pracy z klientami ponieważ potrafię ustrzec ich przed niepotrzebnym niezadowoleniem.

DSC_2547

Marynarka ma dość szerokie wyłogi co w mojej garderobie jest już standardem tak samo dobrze zadomowionym jak spodnie na szelki i kamizelki.

DSC_2678

Choć wielokrotnie obiecywałem sobie, że nigdy więcej nie zamówię już marynarki z nakładanymi kieszeniami, to jednak stylistyka wzięła górę nad funkcjonalnością i zdecydowałem się na nie, aby były stylistycznie spójne z konstrukcją pleców marynarki.

DSC_2696

Oczywiście oprócz niezwykłej tkaniny, charakterystyczność tej marynarki zasadza się na nietypowej konstrukcji pleców ,która uwzględnia zakładki na bokach pleców oraz pasek na wysokości lędźwi.

DSC_2541Zakładki otwierają się kiedy wyciągam ręce do przodu dając mi więcej komfortu. Pasek z kolei ma znaczenie raczej stylistyczne.

DSC_2710_bw

DSC_2734_bw

Marynarka niema rozcięcia więc ciasno oplata biodra. Wygląda to korzystnie wizualnie, ale jednak odbieram to jako jej wadę. O ile jestem w stanie pogodzić się z brakiem rozcięć w marynarce smokingowej, to w marynarce sportowej odrobinę to przeszkadza. Niemniej taka była cena paska na lędźwiach.

DSC_2714

DSC_2489

W proponowanym zestawie zdecydowałem się na granatowe spodnie z tego garnituru oraz prototyp golfu MILER. Już niedługo w sprzedaży pojawią się swetry „100% Merino Wool” z serkiem pod tą samą marką. Następny krok jaki biorę pod uwagę to właśnie golf i prawdę mówiąc jestem bardzo ciekaw co o tym myślicie. Według mnie to wspaniały sposób na obniżenie formalności marynarki chociaż spotkałem się z głosami, że golf to przeżytek i jeśli wprowadzę je do swojego sklepu to tylko ja będę je nosić. Jaka jest Wasza opinia?

DSC_2666

Muszę przyznać, że prezentowany zestaw odpowiada mi z uwagi na swój niezobowiązujący charakter, gwarantowaną wygodę oraz pewną ukrytą luksusowość płynącą z ręcznego wykonania i niezwykłej tkaniny, które jednak nie są widoczne dla niewprawionego oka.

DSC_2776